Miasto sparaliżowane. Powinnaś to zrozumieć, nie dojadę nigdzie bo korek.
Wiesz mijam pieszo lub rowerem te stojące auta, ognisk tylko brakuje.
Ale żar jest inside.
Filiżanka.
Ktoś ustawił szlaban dla pociągów. To miał być żart, ale nie mogliśmy przejechać. Parzyłam herbatę w porcelanie. Piknik na stacji. Filiżanka spadła ze schodów, potoczyła się, uszko się obtłukło. Nie wiem gdzie to ani dokąd ten pociąg. Ale zbieram filiżankę z peronu.
Nie ruszymy szybko. Jest lato.
Darling, coraz dłuższe te wieczory, coraz trudniejsze. Otulmy się kocami z Ikei i pogapmy na Bonda.
Czerwiec to mój ulubiony miesiąc.
Na skutek lektury.
Maj jest łzawy, lub zimny a w czerwiec nawet nazwą rozgrzewa.
Żeby były same czerwce.
I truskawki.